Photographer

Sesja dla WLS Killa Styla


W tym niezwykle traumatycznym świecie ludzkiej znieczulicy, bardzo cenię ludzi, którzy pomimo bezwzględności losu wkładają dużo energii w swoje zainteresowania. Pomimo ogólnego wyobrażenia o tym, że wszystko co się robi (zwłaszcza w sferze twórczości wszelakiej), to celem musi być chęć posiadania luksusowej willi z basenem i wypchanego po uszy konta bankowego. I otóż tydzień temu poznałem dwóch chłopaków, którzy tworzą muzykę. Robiliśmy kilka zdjęć w nędznym i rozpaczliwie zaniedbanym miejscu, które idealnie kreowało atmosferę adekwatną do tematyki sesji. Hip hop, którym się zajmują tworzą jedynie dla siebie i swojego najbliższego otoczenia. Podkreślają swoją pasję w tym co robią i po prostu piszą teksty, łączą dźwięki, nagrywają utwory. Nie oczekują splendoru i nawet nie dają koncertów (choć takie propozycje padały) – to lubię, bo częściowo pokrywa się to z moją twórczością, która początkowo stanowiła jedynie cel sam w sobie. Jedno ze zdjęć, które poniżej zamieszczam, ma trafić na okładkę płyty i pomimo, że nie celują w szczyty list przebojów, to oczekuję na jeden egzemplarz specjalnie dla mnie. A dodać muszę, że wychowany na Public Enemy i DeLa Soul, z przyjemnością zapodaje w uszy czarną muzę.Yo!

2 responses

  1. bartesque

    hi Kriss! Tak sobie czytam i czytam…i aż się miło robi jak się u Ciebie wszystko fajnie pozmieniało :p składam zamówionko na temat „polishman in sheffield”😉 Best regards gringo!

    15 Luty 2010 o 18:01

  2. fan

    najważniejsza jest PASJA🙂

    8 Luty 2010 o 11:30

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s