Photographer

20 luty 1993


Tamtego dnia nie zpomnę nigdy. Poranek był koszmarem a po siedemnastej… Nie zapomnę tego nigdy… I zrobię wiele by inni również nie zapomnieli.

Marian Bublewicz – mój Mistrz

i smutek wielki, bo nawet jednego zdjęcia nie dane było mi zrobić…

Janusz Kulig – i pomimo tego, że ktoś mógłby zarzucić, że za jednym zamachem tych dwóch wspaniałych kierowców jednemu wpisowi prrzypisuję, ale mam to gdzieś co mawiają inni. Kuligowi udało mi się kilka zdjęć „pstryknąć”, które lepsze lub gorsze widnieją na negatywach moich. Bzdurny los zabrał jednego z najlepszych zawodników. Niestety, dziś takich Wielkich Zawodników nie ma w naszych rajdach…

One response

  1. stacchu

    Kołowicz jesteś dobry !!

    Pozdrawiam

    21 Luty 2010 o 20:42

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s