Photographer

Wściekły Madafaka, czyli Zielone Lamborghini


Ostatnia moja Warszawska wizyta zakóńczyła się wielką niespodzianką jaką zastałem u niejakiego Wojciecha B. w warsztacie. Oczywiście nie byłbym sobą gdybym czegoś nie spaprał i tak też się stało tym razem, bo w obliczu rewelacyjnej fotokazji zabrakło mi lamp, które ot tak poprostu zostały w domu… Cóż, trzeba było improwizować, na dowód czego zamieszczam ostatnie zdjęcie dokumentujące sposób doświetlania typową lampką warsztatową. Generalnie musiałem obejść się ze smakiem, bo mając ze sobą lampy to bym…

Generalnie z całej tej wielkomocowej kołtunerii motoryzacyjnej, największą ochotę miałem na tą małą formułkę, która w „normalnym” świecie nawet nie stanowi konkurencji dla masywnego Lamborghini G. wielokrotnie notowanego (choćby na łamach T.G.). Na szczęście ja wiem swoje! Zasadniczo na torze ta mała biała strzała mogła by temu zielonemu cielakowi dorobić rumieńców. Oj wieeeeelka ochota mnie naszła na przetestowanie tego bolidu z motocyklowym silniczkiem 900ccm.

 

A z resztą i tak wolę Ferrari

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s