Photographer

Posts tagged “Fotografia Okolicznościowa

Last part of my favorite shots from 2011

At last I want to show You some of my photos witch I do like most. This time it is non categorized mix of pictures. If You have any suggestions, reflections or just words of criticism – please comment it 🙂

Reklamy

My Best Shots in 2011

At this time I want to show my favorite photos of past year. First I would like to present my best wedding photos…


Manifestacja

Na chwilę przed świętami Bożego Narodzenia w Wałbrzychu nieco zawrzało. Powodem hałasu był protest mieszkańców wywołany wiadomościami o zamknięciu kilku szkół w mieście…


Mazury, Krutynia, Jezioro Nidzkie i Mariola z Karolem

W zimowym okresie przedświątecznym pozwalam sobie na małą publikację materiału z minionego lata. Wyjątkowy ślub w wyjątkowych okolicznościach przyrody, który zakończył się debiutancką dla mnie sesją na łodzi z żaglem… I nawet awaria samochodu zakończona naprawą za kilka solidnych stówek plnów nie jest mi wstanie przyćmić pozytywnych wspomnień tamtego ślubu…

 


Szalona sesja fotograficzna

Trash the Dress. To sformułowanie od wielu lat biegało po mojej głowie z pragnieniem realizacji takiego materiału fotograficznego. No i słowo ciałem się stało, czyli w końcu nadszedł czas spełnienia fotograficznych pragnień. Bez wątpienia sesję Doroty i Kuby, mogę zakwalifikować do najlepszych jakie do tej pory przeprowadzałem.

Bez zbędnego gadania zapraszam do obejrzenia małego fotoreportażu ze ślubu zakończonego… utopieniem sukni.

Wielkie dzięki Pani Doroto i Panie Jakubie za wyczesaną sesję oraz dużo szczęścia jak i zwariowanych pomysłów urozmaicających Wasze wspólne życie 🙂
      


Spacer fotograficzny nad Jeziorem Skanda

Dzisiejszy wpis to niewielki dokument ze spaceru, który miałem przyjemność odbyć z Dorotą i Kubą w otoczeniu jednego z najpiękniej usytułowanych z olsztyńskich jezior. Ta mała dawka, to również zapowiedź fotoreportażu ze ślubu tej radosnej i pozytywnej pary.


Sofia avec Kuba, czyli spacerowe spotkanie kuzynostwa

Czas jakiś temu dwoje krewnych zabawiało się tuż przed moim obiektywem… Szczerze mówiąc, to lubię takie rodzinne spotkania, tymbardziej, kiedy niestety są one na tyle rzadko , iż mocno widoczne zmiany nastąpują u brzdąców. To jedynie uświadamia jak szybko czas upływa…
A dzieciom w takim wieku, nie przeszkadzają bariery językowe, a w zasadzie im nic nie przeszkadza!